Podsumowanie weekendu/roku.


Wyszczeliło :)

Skąd to podsumowanie? Ano chciałem się pochwalić efektem mojej pracy:) Jak już kiedyś wspomniałem, zdarza mi się zrobić jakiś napój alkoholowy potocznie nazywany winem. Chyba nie byłbym sobą gdybym nie spróbował się pochwalić moimi  udanymi wyczynami. Po części dlatego, że moje wyroby wyszły poza cztery ściany mojego domu głównie jako prezenty bądź „wkupne” na imprezy.

Przez ostatni rok udało mi się zebrać/dostać trochę sprzętu do tych niecnych działań i zrobić parę eksperymentów. Jednym z nich było zrobienie wina z Mniszka Lekarskiego popularnie nazywanego mleczem. Sposoby na to są dwa, albo fermentujemy same płatki kwiatu albo całe kwiatostany. Podobno, podobno zielona część kwiatostany nadaje gorzki posmak. U mnie to się nie sprawdziło, a wino ma specyficzny aromat przypominający miód i jest mocno słodkie, a butelek tego specyfiku mam aż 4!

Innym eksperymentem był ryż. Też mała ilość gdyż po różnych komplikacjach zostało tylko 3 butelki. Nie wiem czy to z mojej winy czy tak powinno być ale jeszcze pół roku temu wino ryżowe miało dziwny i nie do końca przyjemny aromat. Kiedyś się przekonam:)

Kolejnym eksperymentem, a w sumie to dwoma były dżemy. Tu muszę powiedzieć, że jest to super sprawa, gdy albo mamy ich za dużo lub chcemy pozbyć się starych dżemów albo gdy nie mamy pod ręką owoców. Dzięki uprzejmości mojej cioci, Jasi, i jej koleżanki (miały za dużo starych dżemów) udało mi się zrobić kolejne 2 wina. Jedno porzeczkowe, a drugie wieloowocowe. Ilościowo nie jest już tak skromnie, bo porzeczki było 30 litrów, a owocowego około 25 litrów. Pierwsze z nich jest słodkie i ma mocny aromat porzeczki, natomiast drugie wyszło półwytrawne o aromacie … wieloowocowym:) Niestety, a może stety udało mi się zachować każdego z nich po 14 butelek. Dlaczego tak mało, to chyba wyjaśniać nie potrzeba:P

Winiarka

Do tego mogę jeszcze śmiało dodać wino z wiśni.  Jeżeli się nie mylę, możecie je zobaczyć w poprzednim wpisie o winach. Ono również wyszło mocne i aromatyczne. Było go bodajże około 20L, z czego zostało 6 butelek. To wino było najczęściej „wykradane” ze zbioru jako prezent ponieważ było zlane do butelek jako pierwsze.

Ostatnim moim produktem z zeszłego roku jest wino gronowe. Cóż mogę o nim napisać. Jest to wino czerwone. Jaki aromat i bukiet posiada … nie znam się jeszcze na tyle na winach gronowych aby się wypowiadać. Wino półwytrawne i czuć winogrona. O!:) Ilości, chyba standardowe. Wina 20L, butelek 14.

To było całkiem sporo tekstu. Wiem, że niektórzy lubią popatrzeć jak wina sobie leżakują i wyglądają. Wiem to po sobie:) Zatem teraz coś dla oka i wytłumaczenie co gdzie leży razem z nazwami. Zatem zgodnie z kierunkiem czytania:

  • ryż : Atos (1), Portos (1), Aramis (1)
  • mniszek lekarski : Słodziak (4)
  • miks owocowy : Tutti Frutti (7)
  • porzeczka : Patykiem Pisane (14)
  • winogrono : Amarena (14)
  • wiśnia : Cherry Lady (6)

Dlaczego podsumowanie weekendu? Ponieważ ponad 2/3 z tego co tu widzicie, zostało zabutelkowane w ostatni weekend. Tak się zastanawiam, dlaczego ten wpis ma największą oglądalność? A we frazach wyszukiwarek top 1 to „dystrybutor wody”?:D Czy mogę słusznie wysnuć wniosek, że jako jedyny, bądź jeden z naprawdę niewielu napisałem taki wpis?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s