Niesamowite lubelskie blogerki


W pewien słoneczny poniedziałek w okolicach 17 czerwca byłem świadkiem ciekawej sytuacji. Miejsce akcji, pewien zakład fotograficzny, grzecznie czekam na moją kolej do robienia zdjęć. Wpada kobitka i robi awanturę, że ona jest na reklamie tego zakładu, że ona sobie tego nie życzy, że to, że tamto, że siamto, że ona jest osoba publiczną, że zakład wykorzystuje bezprawnie jej wizerunek, bla bla bla, że zadzwoni do ratusza. 😮 myślę sobie, spoko nawiedzona babka.

Czytaj dalej

Imbirowy eksperyment


ImbirWiększość win, które do tej pory zrobiłem były chaotyczne, czyli co było pod ręką to poleciało do gąsiora i fermentuje dopóki drożdże same się nie ubiją alkoholem. Takie podejście za bardzo nie pozwoli na odtworzenie win, które były/są dobre. Chociaż z drugiej strony każde kolejne jest miłym (albo i nie) zaskoczeniem. Tym razem chcę udokumentować i podzielić się cudowną (albo i nie) recepturą na wyśmienite (albo i nie) wino 🙂 Zatem do rzeczy.

Czytaj dalej