Imbirowy eksperyment


ImbirWiększość win, które do tej pory zrobiłem były chaotyczne, czyli co było pod ręką to poleciało do gąsiora i fermentuje dopóki drożdże same się nie ubiją alkoholem. Takie podejście za bardzo nie pozwoli na odtworzenie win, które były/są dobre. Chociaż z drugiej strony każde kolejne jest miłym (albo i nie) zaskoczeniem. Tym razem chcę udokumentować i podzielić się cudowną (albo i nie) recepturą na wyśmienite (albo i nie) wino 🙂 Zatem do rzeczy.

Mój genialny plan zakłada zrobienie 10L wina o aromacie korzenno/imbirowym. Powód banalny, nie robiłem jeszcze wina z syropu owocowego, a kupiłem 3l imbirowego w przyzwoitej cenie. Tak, wiem, że prawdziwy imbir byłby lepszy ale musiałbym czekać do przyszłego tygodnia, żeby nastawić wino.

Składniki

  • 2l syropu imbirowego = 1.6kg cukru
  • 30 goździków
  • 3-4 łyżeczki cynamonu
  • 500g rodzynków sułtańskich
  • 1kg cukru
  • drożdże Fermicru LS2 (Biowin)

Przeliczając 1kg cukru na około 0.6l alkoholu z powyższych składników otrzymamy wino o mocy około 13-15%. Oczywiście zakładając, że w nie trzeba będzie uzupełniać nieoczekiwanych ubytków w gąsiorze 🙂 oraz pozostałości w postaci osadu podczas przelewania.

Część praktyczna

Rodzynki należy sparzyć wrzątkiem, ponieważ nie wiadomo co za syf jest na ich skórce. Następnie należy je posiekać lub rozdrobnić i wrzucić do gąsiora.

RodzynkiTeraz dolewamy syrop, dodajemy goździki, cynamon, uzupełniamy letnią wodą do mniej więcej 3/4 objętości oraz oczywiście dodajemy przygotowane wcześniej drożdże wg przepisu na opakowaniu.

Gotowy nastawW takich proporcjach stężenie cukru będzie prawidłowe dla drożdży.  Co z resztą widać na zdjęciu, zaczęły pracować. Jeżeli masz wątpliwości i cukromierz pod ręką oczywiście możesz upewnić się co do ilości cukru. Powinna być w granicy 18blg.

Teraz wystarczy trzymać gąsior w cieple, otaczać go czułością i miłością żeby drożdże dobrze pracowały. Po około tygodniu powinno się dodać pozostały cukier w postaci syropu. A teraz to już tylko pozostaje być cierpliwym, a to bywa najtrudniejsze 🙂

Jeżeli chcesz być częścią historii tego wina, umieść proponowaną nazwę w komentarzu. Na pewno wybiorę coś oryginalnego 😉

Reklamy

2 thoughts on “Imbirowy eksperyment

    • Ciekawa nazwa, a nie wolałbyś Bermuda ?:)

      Niestety balon w którym było wino miał przygodę 😦 Nie znaczy to, że nie będzie 2-go podejścia do tego przepisu! Materiał do degustowania zawsze się znajdzie, zatem zapraszam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s