Niesamowite lubelskie blogerki


W pewien słoneczny poniedziałek w okolicach 17 czerwca byłem świadkiem ciekawej sytuacji. Miejsce akcji, pewien zakład fotograficzny, grzecznie czekam na moją kolej do robienia zdjęć. Wpada kobitka i robi awanturę, że ona jest na reklamie tego zakładu, że ona sobie tego nie życzy, że to, że tamto, że siamto, że ona jest osoba publiczną, że zakład wykorzystuje bezprawnie jej wizerunek, bla bla bla, że zadzwoni do ratusza. 😮 myślę sobie, spoko nawiedzona babka.

Czytaj dalej

Komunikacja mięśniowa


Pogoda znowu zaczęła dopisywać, więc z komunikacji prywatnej przesiadłem się na transport własny. Dokładnie mówiąc na rower! 😀 Środek transportu przyjemny, zdrowy i co najważniejsze (patrząc na galop cen paliwa) darmowy. Tych co nie jeżdżą zachęcam do spróbowania, a wszystkich do dalszej lektury.

Czytaj dalej