Niesamowite lubelskie blogerki


W pewien słoneczny poniedziałek w okolicach 17 czerwca byłem świadkiem ciekawej sytuacji. Miejsce akcji, pewien zakład fotograficzny, grzecznie czekam na moją kolej do robienia zdjęć. Wpada kobitka i robi awanturę, że ona jest na reklamie tego zakładu, że ona sobie tego nie życzy, że to, że tamto, że siamto, że ona jest osoba publiczną, że zakład wykorzystuje bezprawnie jej wizerunek, bla bla bla, że zadzwoni do ratusza. 😮 myślę sobie, spoko nawiedzona babka.

Czytaj dalej

Reklamy